Dźwięk trąb wzywa nas ponownie – nie do chwycenia za broń, chociaż broni potrzebujemy, nie jako wezwanie do walki, chociaż walczymy – lecz do udźwignięcia ciężaru długiego i mrocznego konfliktu…
Powyższe słowa, pochodzące z przemówienia inauguracyjnego 35. prezydenta USA - Johna F. Kennedy’ego, bardzo dobrze oddają klimat zimnowojennych zmagań, jaki zaserwuje nam Twilight Struggle – Zimna Wojna 1945–89 (Boardgamegeek: 8,3/10), jedna z najlepszych strategii w historii planszówek. Graczy zasiadających do sesji z Twilight Struggle czeka czterdzieści pięć lat rywalizacji o światową dominację pomiędzy Związkiem Radzieckim a Stanami Zjednoczonymi. Cały glob stanowi scenę, na której dwaj tytani ścierają się próbując rozszerzyć strefy swoich wpływów i ideologii. Gra rozpoczyna się pośród ruin Europy, gdy dwa nowe supermocarstwa walczą o powojenne łupy, a kończy się w roku 1989.
Tytuł kontynuuje tradycję gier card driven, zapoczątkowaną przez We the People oraz Hannibal: Rome vs. Carthage. Tak jak w przypadku innych gier bazującej na mechanice napędzanej kartami, podejmowanie decyzji stanowi prawdziwe wyzwanie: jak najlepiej wykorzystać swoje atuty, by przy stale ograniczonych zasobach zdobyć przewagę nad przeciwnikiem?
Zimna Wojna 1945–89 przeznaczona jest dla dwóch osób, a pojedynczą sesję trzeba zarezerwować około 120-180 minut. W pudełku z grą znajdziemy:
- 260 znaczników
- plansza o wymiarach 56×84 cm
- 110 kart zdarzeń
- 2 sześcienne kości
- instrukcja
- 2 arkusze pomocy gracza
Warto także nadmienić, że dzieło duetu Ananda Gupta i Jason Matthews po raz pierwszy na polskim rynku zagościło przed siedmioma laty (wyd. Bard, 2012). Za nową edycję, która według zapowiedzi do sprzedaży ma trafić w kwietniu, odpowiada wydawnictwo Phalanx. Czekamy i polecamy.
Źródło: Wydawnictwo Phalanx | Boardgamegeek.com

















