Fani czekają z niecierpliwością a Netflix bezlitośnie podgrzewa atmosferę – przed nami wielki finał serialowego fenomenu ostatnich lat – premiera 5. sezonu Stranger Things!
To już koniec pewnej ery. Fenomen popkultury, który zdefiniował na nowo nostalgię za latami 80. zmierza do epickiego finału. Hawkins płonie, bariery między światami pękają, a Jedenastka musi zebrać siły na ostateczną konfrontację. Przed nami 5. sezon Stranger Things (IMDb: 8,6/10).
Kiedy w lipcu 2016 roku na platformie Netflix zadebiutował niepozorny serial o zaginionym chłopcu i dziewczynce z telekinetycznymi mocami, nikt nie spodziewał się, że staniemy się świadkami narodzin globalnego szaleństwa. Stranger Things to coś więcej niż tylko hit streamingowy. To list miłosny do Kina Nowej Przygody – gatunku, który ukształtował wyobraźnię całego pokolenia dorastającego w latach 80. ubiegłego wieku.
Twórcy serialu po mistrzowsku zmieszali młodzieńczą werwę rodem z Goonies, tajemnicę bliskich spotkań ze Spielberga i mrok horrorów Stephena Kinga. Przez cztery sezony obserwowaliśmy, jak grupka dzieciaków z rowerami zmienia się w młodych dorosłych stawiających czoła złu, a serial z kameralnej opowieści ewoluował w spektakularne widowisko z budżetem godnym kinowych blockbusterów. Teraz ta podróż dobiega końca.
Wszystko wskazuje na to, że piąty sezon nie da nam czasu na oddech. Bracia Matt i Ross Dufferowie zapowiedzieli, że w przeciwieństwie do poprzednich serii, tym razem nie będzie powolnego rozbiegu. Akcja rzuci nas w wir wydarzeń bezpośrednio po dramatycznym finale czwartego sezonu. Hawkins, jakie znamy, przestało istnieć – miasto stało się przedsionkiem Drugiej Strony, a zarodniki Łupieżcy Umysłów przenikają do naszej rzeczywistości.
Will Byers, od którego zaginięcia wszystko się zaczęło, ponownie znajdzie się w centrum wydarzeń. Twórcy obiecują klamrę kompozycyjną, która powiąże wątki z pierwszego sezonu z ostatecznym rozwiązaniem tajemnicy równoległego wymiaru. Czeka nas emocjonalny rollercoaster, w którym stawka to nie tylko życie bohaterów, ale los całego świata. Dufferowie określają finał jako połączenie pierwszego i czwartego sezonu na sterydach.
W finałowej odsłonie powróci ukochana przez fanów obsada: Millie Bobby Brown (Jedenastka), Finn Wolfhard (Mike), Noah Schnapp (Will), Gaten Matarazzo (Dustin) i Caleb McLaughlin (Lucas). Nie zabraknie też starszej gwardii z Winoną Ryder i Davidem Harbourem na czele. Co ciekawe, do obsady dołączy ikona kina akcji lat 80. – Linda Hamilton (znana z roli Sarah Connor w Terminatorze). Finałowy sezon będzie liczył 8 odcinków o iście filmowym czasie trwania, a pierwszy z nich zobaczymy jeszcze dzisiejszej nocy, czyli 27 listopada o godzinie 2:00 czasu polskiego. Fani produkcji mogą zacząć szykować kawę i popcorn – ostateczna rozgrywka z Vecną nadchodzi!
Źródło: Netflix | IMDb.com

















