Serial dokumentalny opowiadający o podziemnym świecie hodowców wielkich kotów, w którym spotkać można najbardziej ekscentrycznych ze wszystkich ekscentryków.
W swoim czasie zespół De Mono śpiewał Kochać to nie zawsze znaczy to samo – i to właśnie te słowa doskonale nadają się do opisania Króla tygrysów – nowego serialu dokumentalnego Netfliksa, traktującego o podziemnym świecie hodowców wielkich kotów.
W przedziwnym światku właścicieli wielkich kotów nie brakuje szalonych ekscentryków i otoczonych prawdziwym kultem oryginałów. Jednak wszyscy oni bledną przy pewnym poligamiście, miłośniku broni palnej, muzyku country i właścicielu przydrożnego zoo w Oklahomie. Joe Exotic, bo o nim mowa, to facet, którego nie da się pomylić z nikim innym. I to nie tylko dlatego, że na głowie nosi charakterystyczną płetwę. Na pewno nie sposób odmówić mu charyzmy, jednak wybory, których dokonuje, są – delikatnie mówiąc – nie zawsze trafione. Joe i jego niewiarygodna ekipa, w której nie brakuje baronów narkotykowych, oszustów, a nawet sekciarzy, nie mogą żyć bez swoich groźnych bestii i zainteresowania, jakie wzbudzają złożone z nich menażerie. Sprawy przybierają jednak zły obrót, gdy Carole Baskin, działaczka na rzecz praw zwierząt i założycielka ostoi dla wielkich kotów, postanawia rzucić im wszystkim rękawicę. Rozkręca spiralę zaciekłej rywalizacji, która prowadzi do aresztowania Joego pod zarzutem przygotowań do zabójstwa na zlecenie i ujawnienia pokręconej intrygi, w której od dzikich zwierząt groźniejsi są jedynie ich właściciele.
Jeśli temat was zaintrygował, lubicie kociaki lub najzwyczajniej w świecie chcecie choć na chwilę zapomnieć o wszechobecnym koronawirusie, to polecamy tą produkcję, która zadebiutuje już 20 marca na platformie Netflix.
Źródło: Netflix













