Bethesda raczy nas nowym, cukierkowo-bajkowo-kolorowym zwiastunem nadchodzącego Fallout 76. Konserwatywnym fanom serii zdecydowanie ordynujemy nieoglądanie.
Postapo w wydaniu Bethesda Softworks coraz mniej nam się podoba. Mowa oczywiście Fallout 76, który zgodnie z najnowszymi trendami będzie kooperacyjną strzelanką sieciową z elementami RPG. Niestety odnosimy wrażenie, że przyjęty przez twórców kierunek rozwoju zniechęci do gry część z tzw. konserwatywnych fanów serii. Sam fakt wymuszania zabawy online, o takich kwiatkach jak wznoszenie budowli czy malowanie pancerzy nie wspominamy, wywołał falę negatywnych komentarzy. A przysłowiową kroplą przelewającą czarę goryczy może okazać się poniższy zwiastun live action, którego sielankowy klimat i oprawa przypominają raczej bajeczki z cyklu My Little Pony a nie pierwsze dwa Fallouty.
Dzień Powrotu, rok 2102. Dwadzieścia pięć lat po wybuchu bomb razem z innymi mieszkańcami krypty - wybranymi spośród najwspanialszych i najbardziej inteligentnych obywateli kraju -wychodzisz na powierzchnię wprost w objęcia postnuklearnej Ameryki.
Mimo wszystko z finalną oceną gry warto wstrzymać się do premiery, która zaplanowana jest na 14 listopada, i pierwszych recenzji. Być może okaże się, że nie mamy racji o wizja Bethesda Softworks zyska przychylność fanów, graczy i dziennikarzy branżowych.
Natomiast konserwatystom, na uspokojenie skołatanych nerwów, polecamy sesję z doskonałym modem do drugiej odsłony Fallouta - Fallout 1.5: Resurrection.
Źródło: Bethesda


















